Pieczeń z papryką
Lubię pieczenie, bo są nie skąplikowane w wykonaniu. Robią się nie mal same. A kombinacja dodatków zależy tylko od nas.
A poza tym są idealne i jako ciepły dodatek do obiad, ale i jako zimna przekąska.
A poza tym są idealne i jako ciepły dodatek do obiad, ale i jako zimna przekąska.
Pieczeń w tej wersji, z racji tego, że zawiera ryż może być również niezależną potrawą.
Składniki:
0.5 kg mięsa mielonego (0.25kg łopatka wieprzowa, 0.25kg wołowina)
1 woreczek ryżu jasmin (100g)
2 podłużne papryki
1 cebula
5 ząbków czosnku
1 jajko
50ml wody
2 łyżeczki musztardy chrzanowej
1 łyzeczka słodkiej papryki
sól
pieprz
0.5 kg mięsa mielonego (0.25kg łopatka wieprzowa, 0.25kg wołowina)
1 woreczek ryżu jasmin (100g)
2 podłużne papryki
1 cebula
5 ząbków czosnku
1 jajko
50ml wody
2 łyżeczki musztardy chrzanowej
1 łyzeczka słodkiej papryki
sól
pieprz
Przygotowanie:
Ryż gotujemy zgodnie instrukcją na opakowaniu. Wyjmujemy z wody i odcedzamy.
Paprykę myjemy, kroimy wzdłuż na cztery części, oczyszczamy. Sparzamy wrzątkiem.
Cebulę kroimy na cztery części, a następnie w plasterki. Przesmażamy na małej ilości oleju. Czosnek obieramy.
Ryż gotujemy zgodnie instrukcją na opakowaniu. Wyjmujemy z wody i odcedzamy.
Paprykę myjemy, kroimy wzdłuż na cztery części, oczyszczamy. Sparzamy wrzątkiem.
Cebulę kroimy na cztery części, a następnie w plasterki. Przesmażamy na małej ilości oleju. Czosnek obieramy.
W głębokim naczyniu umieszczamy ryż i mięso. Dodajemy kolejno jajko, cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Doprawiamy solą i pieprzem.
Keksówkę smarujemy tłuszczem i wysypujemy mąką. Układamy połowę masy. Na niej układamy warstwę papryki oraz mięso.
Mieszamy wodę, musztardę i słodką paprykę. Smarujemy tym po wierzchu pieczeń.
Wstawiamy do piekarnika na godzinę w 180*C.
Smacznego 😊




Całkiem apetycznie to wygląda, aczkolwiek przyznam szczerze, że nigdy pieczeni nie robiłam. Zwykle wybierałam paszteciki, bądź zimne nóżki, czy też boczek pieczony, ale to fajna alternatywa na coś domowego i mięsnego do przekąszenia również na zimno.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
U mnie też pojawiły się stosunkowo niedawno, kiedy nie miałam pomysłu jak wykorzystać mięso mielone, które czekało na swój moment w lodówce ;)
Usuńmoje smaki omom:)
OdpowiedzUsuńMiło słyszeć ;)
Usuńteraz jestem głodna;p
Usuń